Coupetka Piti z ’87 (ostatni wypust na wąskiej lampie) z napędem na 4ty 🙂
W chwili nabycia auto było w tragicznym stanie, jak każdy wie IX powinien mieć pod maską silnik M20B25, a w momencie kiedy po nią pojechał obecny właściciel było M10B18 (nie wnikajmy jak się to stało). Jako że dwa lata temu na rynku wtórnym było dużo E30stek było w czym wybierać i wybór padł na tę małą padlinkę, mimo że po nią (E30stke) boło 500 km (do dziś dzień Piti jest w szoku że nowy nabytek dał rade dojechać do swojego nowego domu :)) Środek auta też nie był zaciekawy ale nowy właściciel pomyślał iż wszystko jest do zrobienia.
Tak autko prezentowało się w chwili zakupu:
Pierwszym etapem w odbudowie była naprawa blacharki:
Co zaowocowało już bardziej pociesznym dla oka widokiem. Zender odratowany też robił dobrą robotę.
Na aucie pojawiły się chromowane zderzaki z wąskiej lampy które podkreślały klasyczny styl auta.
Kolejnym bardzo ważnym etapem w poprawie wizerunkowej było założenie dokładek z M-Technic I i w połączeniu w kołami opartymi na Borbetach A całkiem nieźle się komponowało.
Piti nie był w pełni usatysfakcjonowany z wyglądu swojej E30stki, czegoś w Niej brakowało. Długo nie było trzeba myśleć aby zobaczyć co gryzło właściciela. Niby oklepane ale robią niesamowitą robotę i każdy posiadać E30stki o takich marzy, RSy (17″) bo o nich mowa.
Na koniec poprawie poddany został środek bo dla Piti poza pięknym wyglądem zewnętrznym ważny jest również środek:
Co do planów, Piti mówi iż E30stka jest spełnieniem marzeń ale jak coś się znudzi to zmieni 🙂
Ja jestem pełen podziwu dla właściciela iż podjął się odratowania auta i trzeba przyznać że zrobione to zostało ze smakiem. I jedno co mi pozostaje to życzyć aby nigdy E30stka się nie znudziła.
Więcej o aucie jak i samym przebiegu odrestaurowania można przeczytać na forum.













